Minęło już 8 lat
Czas leci szybko, a nawet bym powiedział, że zapier.. Nie zmienia to faktu, że to co wiem o biznesie, to nic w porównaniu z tym co będę wiedział za następne 8, 16, 32 (o ile dożyję) lata.
Kiedyś mi się wydawało, że biznes jest prosty. Dziś też mi się tak wydaje, ale myślę, że inne czynniki na to wpływają. Pewnie w przyszłości moje podejście do tego także się zmieni. Z drugiej strony, gdybym wiedział te 8 lat temu, to co wiem teraz, to i tak bym najprawdopodobniej popełnił te same błędy.
Uczymy się poprzez ból
I nie chodzi mi o to, że tylko poprzez ból się uczymy. Naukę wyciągamy także poprzez obserwację czy przyjemność (to drugie jest silniejsze). Jednak to czego uczymy się poprzez dyskomfort, jest bardziej pierwotne. Przez ostatnie lata popełniłem mnóstwo błędów. Od podjęcia decyzji strategicznych po błahe.
Jednym z błędów było zbytnie zaufanie współpracownikom
Kiedyś pracowała dla mnie Sara (imię zmienione), była ona bardzo sympatyczna i sprawiała wrażenie ogarniającej temat. Powiedzmy, że miała się ona zajmować obsługą klientów, czyli rozmawianiem z nimi i dbaniem, aby ich potrzeby (powiązane z działalnością naszej firmy), zostały odpowiednio zaadresowane. Na samym początku przeszła onboarding i jedno miesięcznie przygotowanie do realizacji zadań. Co ciekawe, nigdy nie odmawiała realizacji żadnego ze powierzonych jej działań. Jednak większość z nich była zrobiona źle. Ale wiadomo, na początku każdy potrzebuje czasu aby się nauczyć, jak zrobić coś „dobrze”.
Czas mijał i zaczęły do mnie docierać informacje od klientów, że Sara coś uzgodnili z Sarą, ale to się nie zostało zrobione. Jedna z klientek, wręcz zarzuciła, że Sara ją po prostu zlewa (tego dowiedziałem się już po rozstaniu z Sarą). Moment krytyczny nastał, kiedy nie była ona w stanie opisać czym zajmowała się przez ostatni okres. Wtedy się domyśliłem, że jej „wymówki” okazały się właśnie wymówkami.
Błąd jaki popełniłem, to zbytnie zaufanie Sarze, w momencie, gdy jeszcze nie dość dobrze ją przetestowałem. Zastosowałem wtedy bardzo częsty błąd przedsiębiorcy, polegający na delegacji przez abdykację. I co ciekawe, znałem ten błąd. Na ASBIRO był on często poruszany na zajęciach z tworzenia procesów i delegacji. Ale mimo to nie byłem tego świadomy. Nawet jeśli „wiedziałem” i „rozumiałem”, to świadomość tego, co tak de facto zrobiłem, pojawiła się kiedy nastał KRYZYS.
To właśnie ten BÓL wywołany przez KRYZYS, utrwalił gdzieś w mojej podświadomości, że tego rodzaju postępowanie nie jest dobrym pomysłem. My chcemy unikać BÓLU, dlatego nauka na podstawie jego doświadczania jest wysoce skuteczna.
Ucz się poprzez popełnianie błędów, które cię nie zabiją
BŁĘDY prowadzące do KRYZYSÓW, które powodują BÓL są najlepszą metodą nauki, o ile cię nie zabiją (mentalnie, finansowo, czy fizycznie). Oczywiście, nie na każdym bólu się czegoś nauczymy. Kluczowe jest także zrozumienie jego przyczyny „KRYZYSU”, który poprzedził „BŁĄD”. I do tego potrzebujemy szkoleń. One nie zadziałają prewencyjnie. Ich skuteczność polega ułatwieniu zrozumienia już po fakcie. W ten sposób słowa Einsteina „Głupotą jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych rezultatów” nigdy by nie wybrzmiały. Błędy popełniamy i popełniać będziemy.
Wystaw się na popełnianie błędów
Więc pierwszym korkiem, by się czegoś nauczyć, jest wystawianie siebie na ryzyko popełniania BŁĘDÓW. To co robisz na co dzień. To z kim przebywasz. To gdzie przebywasz. Wszystko wpływa na to z jakimi trudnościami będziesz się zmagał. Podczas tych zmagań (jeśli idziesz ambitną ścieżką), będziesz popełniać mnóstwo błędów. Więc jeśli chcesz się uczyć szybko, to kieruj się w stronę wyzwań, które są ambitne,
Daj sobie szansę, zrozumieć genezę błędu
Jeśli już popełniłeś błąd, to zrobiłeś pierwszy krok do zrozumienia. W tym momencie masz szansę się czegoś nauczyć. Aby do tego doszło, musisz zdobyć wiedzę. Dobrym pomysłem jest rozmowa z kimś bardziej doświadczonym, sięgnięcie po fachową literaturę, czy nawet obejrzenie filmiku wyjaśniające zjawisko na YouTube. Gdy uda ci się odnaleźć przyczynę, to będziesz w stanie powstrzymać się od popełnienia tego i jemu podobnych błędów w przyszłości.
Stwórz sobie szansę szybszego zrozumienia
Faktem jest, że dopiero kiedy na się coś przydarzy, to jesteśmy w stanie to zdefiniować. I dobrze gdy zaczniesz szukać odpowiedzi, gdy zacznie ci być ona potrzebna. Jest jednak inna, często lepsza metoda, która nie jest tak precyzyjna, ale daje większe możliwości. Jest nią nauka na doświadczeniu innych.
Tak jak napisałem wcześniej, przedstawienie zagadnienia na ASBIRO nie uchroniło mnie przed popełnieniem błędu. Ale w momencie gdy już się wydarzył, bardzo szybko i precyzyjnie namierzyłem jego przyczynę. Dzięki temu, także wiedząc gdzie szukać dodatkowych materiałów, sięgnąłem po nie. W ten sposób rozwiązanie problemu zajęło mi znacznie mniej czasu, a o jest często bardzo kluczowy (wtedy był).
Dlatego polecam ci czytanie książek napisanych przez osoby, które przeszły to przez co ty przechodzisz. Uczestnictwo w kursach, szkolenia, studiach i innych formach zdobywania wiedzy. Także mogę polecić dołączenie do grupy master mind, gdzie wraz z innymi członkami wymieniacie się swoimi doświadczeniami i wspólnie próbujecie rozwiązać problemy. Wiedza ta będzie nieocenionym wsparciem w chwili prawdy.
Nie daj się zabić
To już jest ostatni element układanki, jak się czegoś nauczyć. Bo nauka nie nastąpi, jeśli nie będziesz miał szansy na ponową konfrontację z problemem. Dlatego kluczowe jest, aby popełniony przez ciebie błąd w swoich skutkach nie doprowadził do twojej śmierci. Ta śmierć nie musi być kliniczna. Wystarczy, że już nie będziesz miał możliwość wejścia jeszcze raz na tę samą ścieżkę (z której spadłeś). Dlatego nie narażaj się na konsekwencje, którym nie będziesz w stanie podołać. Ograniczaj ryzyko. Nie idź na całość. Zabezpieczaj tyły. Mniej back up na fuck up!
Takim back up’em mogą być oszczędności (nie zagrożone, np. bankructwem), dywersyfikacja przychodów, rodzina i przyjaciele, którzy pomogą ci się podnieść. Nie będę wymieniał tu wszystkich możliwości, bo sam pewnie już rozumiesz na czym to polega i jesteś w stanie odpowiednio się zabezpieczyć.
Materiały pomocnicze na temat popełniania błędów
- Pułapki myślenia: https://ksiegibarneja.pl/pulapki-myslenia-daniel-kahneman
- Potęga irracjonalności: https://ksiegibarneja.pl/potega-irracjonalnosci-dan-ariely
- Wy wszyscy moi ja: https://ksiegibarneja.pl/wy-wszyscy-moi-ja-milosz-brzezinski
- Marek Bernaciak – Lojalny pracownik: https://www.youtube.com/watch?v=-VcpvYS4p8w
„Jeśli nie chcesz, to nie musisz. Przetrwanie nie jest obowiązkowe.” – Marek Bernaciak

